Uzytkownik napisal w wiadomosci
> > dla osob wyksztalconych i majacych umiejetnosci (powiem dosadnie - dary
od
> > Boga) nie stanowi to duzego problemu.
> Wiesz co, Dave,czasami ma wrazenie, ze sie tylko droczysz. Znaczy, jak kto
> nie moze znalexc pracy albo nie jest dostatecznie wyksztalcony, czyli ze
Bog
> nan polozyl swa swawolna reke i sie bawi ludzkim nieszczesciem. Wiesz co,
nie. Czlowiek niedostatecznie sie staral i niedostatecznie prosil Boga o
madrosc i potrzebne do zycia laski.
> Dave, dalej nie moge znalexc slowa na okreslenie Ciebie nie obrazajac
> rodzicow. Milo, ze zyjesz w swiecie, w ktorym Bog zaslonil Ci oczy na to,
co
> dzieje sie wokol. Mily taki Bog, ale poniewaz on nie ma matki...
milo mi zyc w swiecie, w ktorym to Bog jest Panem i odpowiada na prosby
wiernych - takze o prace. Wspolczuje tym, ktorzy tego nie widza i nie
potrafia z tego skorzystac.
D.
"Madrosc zas /zstepujaca/ z gory jest przede wszystkim czysta, dalej,
sklonna do zgody, ustepliwa, posluszna, pelna milosierdzia i dobrych owocow,
wolna od wzgledow ludzkich i obludy."
Jk 3:17 (BT)