Tekst zamieszczony ponizej stracil nieco na czytelnosci
po przerobieniu z HTML na "zwykly". Oryginal znajdziesz
pod adresem: www.przeglad.kalisz.pl/14/02.htm.
Tekst ten opublikowano 16-go sierpnia 1998 r.
Pszemol
p.s. Mam nadzieje, ze kolega Szymon bedzie zachwycony
- autorka ma TYTUL NAUKOWY! ;-)
*************************************************
"Pierwsza zasada - urozmaicenie"
O diecie wegetarianskiej i nie tylko - mowi mgr inz.
Dietet. Marzolena Uniejewska, prowadzaca w Kaliszu Poradnie Dietetyczna
Juz w szkole uczono nas, ze czlowiek jest wszystkozerny,
czyli ze jada mieso zwierzat, owoce, warzywa itd. Wielu zagorzalych
zwolennikow jaroszowstwa podwaza to stwierdzenie, przekonujac, np. ze
stworzeni jestesmy do wegetarianizmu, tak jak nasi ... "kuzyni" -
malpy, goryle, szympansy afrykanskie, orangutany azjatyckie, ktore w
systemie ssakow sa nam najblizsze. Czy wolno nam robic takie
uproszczenia? Czy czlowiek moze wyciagac wnioski na tak wazny temat,
jakim jest wlasciwe odzywianie, tylko na podstawie takich wlasnie
porownan?
"Nie jadam zwierzat", "nie chce jesc miesa", "prosze
ukladac mi diete tylko z produktow wegetarianskich", takie zdania coraz
czesciej slysze w Poradni Dietetycznej, ktora prowadze.
Wegetarianizm byl szalenie modny w pierwszej polowie XIX
wieku, potem jego popularnosc nieco przygasla, by dzis ponownie odzyc.
Zwolennicy wegetarianizmu to najczesciej ludzie mlodzi, czesto
traktujacy wegetarianizm jako sposob na inne, lepsze zycie. Jest tez
cale grono osob, ktorym religia zabrania spozywania miesa. Wiekszosc
Hindusow to wegetarianie lub jarosze. A wsrod nich sa i tacy, ktorzy
nie zjedza jajka, jesli zniosla je kura z kurnika, w ktorym panuje
kogut - uwazaja, ze w zaplodnionym jajku jest zycie. W Indiach rowniez
wiekszosc ludzi nie jada miesa. Zabrania tego wiara w reinkarnacje,
czyli przechodzenie dusz - jak tu, np. zjesc "swieta krowe", w ktorej
moze byc dusza matki, czy babki.
Mysle, ze ci ludzie sa wspanialymi wyznawcami swojej
religii, ale dlaczego mieliby byc wzorem do nasladowania dla calej
populacji ludzkiej?
Chcialabym przedstawic wyniki badan prowadzonych rownolegle
w Rosji, USA i Japonii. Ankietowano dlugowiecznych, czyli osoby, ktore
przekroczyly 80 rok zycia a nadal byly zdrowe i aktywne. Badaniami
objeto lacznie 110 000 osob. Sprawdzano jak ci ludzie zyli, co jedli,
jaki prowadzili tryb zycia. Niestety, wyniki nie daja jednoznacznej
odpowiedzi. Czy nie palili? - Owszem, nawet byli tacy, ktorzy majac 100
lat, lubili zapalic fajeczke. Czy pili? - byli i tacy, ktorzy do dzis
popijali, np. kieliszek czerwonego wina dla wzmocnienia i lepszego
humoru. Oczywiscie, ze nie bylo wsrod nich nalogowych palaczy czy
alkoholikow. A co jadali? Moze byli wegetarianami lub jaroszami? I tu
zaskoczenie dla entuzjastow tych dwoch diet. Otoz razem wegetarian i
jaroszy bylo wsrod dlugowiecznych zaledwie niecale 9%. Czyli
wiekszosc - ponad 91% byla "wszystkozerna".
Najwazniejsza i wspolna dla wszystkich ankietowanych cecha
bylo pogodne usposobienie!
Nie chcialabym byc xle zrozumiana. Jestem zagorzala
zwolenniczka spozywania nie tylko pokarmow pochodzenia zwierzecego, ale
wszystkiego, co przynosi korzysc naszemu organizmowi. Doroslej osobie
wystarczy spozycie 120-150g miesa, w tym wedlin. Warzyw, owocow,
produktow zbozowych jesc powinnismy znacznie wiecej. Srednia porcja
dzienna dla doroslego czlowieka wynosi 400-600g warzyw i owocow,
ok.300-350g produktow zbozowych, dodatkowo nasion roslin straczkowych.
Zastanawiam sie, jak w najprostszy sposob przedstawic, w
czym tkwi wspanialosc produktow roslinnych, a co niepowtarzalnego maja
w sobie pokarmy pochodzenia zwierzecego.
Podzielmy skladniki pokarmowe na 4 podstawowe grupy:
bialko, tluszcze, weglowodany oraz witaminy i skladniki mineralne.
Kazda z tych grup jest bardzo waznym, nieodzownym i niewymienialnym
skladnikiem pozywienia i kazda odpowiada za prawidlowe funkcjonowanie
naszego organizmu:
BIALKO
Organizm ludzki nie wzrasta tylko w okresie dziecinstwa,
kazdego dnia odnawiana jest nasza krew, co 10-20 dni musza powstac nowe
bialka watroby, osocza, leukocytow. Kazdy zauwaza, ze wypadaja nam
wlosy, ze luszczy sie naskorek, rosna paznokcie. Nieustannie w naszym
organizmie cos rosnie, cos powstaje. Materialem budulcowym jest wlasnie
bialko. Ono jest podstawowym skladnikiem cieczy ustrojowych, a takze
buduje enzymy, hormony, ciala odpornosciowe.
Powstaje pytanie czy bialko bez wzgledu na xrodlo, z
ktorego pochodzi, spelnia wszystkie zadania, ktore stawia przed nim
nasz organizm?
Najpierw wyjasnijmy sobie (w duzym uproszczeniu), co to
jest bialko pod wzgledem budowy chemicznej, bo to wlasnie ona decyduje
o jego wartosci odzywczej. Kazda czasteczka bialka to zbior "cegielek",
nazywanych aminokwasami. Roznia sie one miedzy soba dosc znacznie.
Niektore z nich potrafi syntetyzowac nasz organizm, ale 10-ciu z nich
nie potrafimy sami stworzyc. Te ostatnie, zwane egzogennymi, musimy
codziennie dostarczac z zewnatrz, czyli z pozywieniem.
Wszystkie bialka zywieniowcy podzielili na trzy grupy:
1. Bialko pelnowartosciowe, zawierajace wszystkie
aminokwasy niezbedne w ilosciach odpowiadajacych zapotrzebowaniu
organizmu ludzkiego. Sa one wystarczajace dla podtrzymania zycia,
wzrostu i rozwoju. Takie wlasciwosci ma bialko miesa, mleka i jego
przetworow, jaj i ryb.
2. Bialko czesciowo niepelnowartosciowe, zawiera wszystkie
aminokwasy niezbedne, ale niektore z nich w niedostatecznych ilosciach.
Wystarczaja one do utrzymania zycia, ale nie sa dostateczne dla wzrostu
i rozwoju. Takie bialko charakteryzuje produkty zbozowe i
nasiona
roslin straczkowych.
3. Bialko niepelnowartosciowe, np. zelatyna.
Bialko o najwyzszej wartosci znajdziemy wiec w produktach
pochodzenia zwierzecego. Chude mieso zawiera ok.20% bialka. Jaja
zawieraja ok.13g bialka, tak wysokowartosciowego, ze zwanego przez
zywieniowcow bialkiem wzorcowym. Niestety jaja nie moga byc dla nas
glownym dostawca bialka zwierzecego. Nie ma bowiem pokarmu doskonalego.
Jaja zawieraja m.in. bardzo duza ilosc cholesterolu. Mleko, szczegolnie
w formie skondensowanej (sery), jest nieodzownym i wspanialym xrodlem
bialka pelnowartosciowego. 100g czystego miesa znajdzie swoj
odpowiednik w 3 szklankach mleka lub ok.70g sera zoltego. Czy w takim
razie zamiana miesa na produkty mleczne jest korzystniejsza dla naszego
organizmu niz spozywanie obu grup produktow? Z cala pewnoscia NIE.
Mleko i jego przetwory sa konieczne dla normalnego rozwoju naszego
organizmu, ale nie moga zastapic miesa. To ostatnie, w odroznieniu od
nabialu jest wspanialym xrodlem zelaza, magnezu, miedzi, cynku, wit.B12
i PP. Mleko i jego przetwory zapewniaja z kolei odpowiednia ilosc
wapnia oraz witamin A, D, B2.
Pozostalo do omowienia jeszcze jedno xrodlo bialka, choc
niepelnowartosciowego to jednak bardzo istotnego - nasiona roslin
straczkowych. Soja, groch, fasola, soczewica, bob to wspaniale xrodlo
bialka roslinnego, rowniez fosforu, witamin z grupy B oraz blonnika.
Jest to grupa produktow przez wielu niedoceniana, a przez niektorych
przeceniana. Nasiona roslin straczkowych zawieraja ilosci bialka
odpowiadajace jego ilosciom w miesie, a nawet w przypadku soi znacznie
je przekraczajace. Bialko to jest jednak niepelnowartosciowe i
dodatkowo, ze wzgledu na bardzo wysoka zawartosc blonnika, bardzo
trudno dostepne dla naszego ustroju. Nasz organizm nie potrafi
przyswoic calej ilosci bialka z tych produktow. Trzeba wiec spozywac je
w wiekszych ilosciach niz pokarmy miesne, co jednoczesnie powoduje
dowoz innych, mniej cennych skladnikow pozywienia (np. fityniany,
substancje gazotworcze) oraz bardzo duzej porcji kalorii (100g nasion
rosl. stracz. = ok.350 kcal)
Podsumowujac - rosliny straczkowe powinny byc wspanialym
uzupelnieniem diety, ale ich rola nie powinna polegac na pokrywaniu
zapotrzebowania organizmu na bialko. Produkt ten powinien byc raczej
traktowany jako cenne xrodlo bialka roslinnego, blonnika, witamin i
skladnikow mineralnych.
TLUSZCZ
Jest to rowniez wazny skladnik naszego pozywienia. Lipidy
biora udzial w procesach energetycznych i regulujacych. Tluszcze
pomagaja w utrzymaniu odpowiedniej temperatury ciala, sa nosnikiem
witamin A,D i E. Tluszcz jest wiec nieodzowny w naszej diecie. Ale choc
tluszcz roslinny jest wciaz spozywany przez Polakow w zbyt malych
ilosciach, nie moge powiedziec, ze tylko on jest dobry.
Zalety olejow roslinnych sa ogromne - jako xrodlo wit E
oraz NNKT, zapobiegaja tworzeniu sie zakrzepow oraz zmianom
miazdzycowym w tetnicach. Ale tak jak wszystko w nadmiarze, moga
szkodzic. Wielonienasycone kwasy tluszczowe (wazny skladnik olejow) -
tak wspaniale - sa jednak bardzo nietrwale. Tluszcze roslinne podgrzane
do wysokiej temperatury traca swoje cenne wlasciwosci, a zyskuja inne -
szkodliwe - bo rakotworcze.
Wspanialym, latwo przyswajalnym tluszczem jest maslo,
bedace jedynym xrodlem naturalnej formy witamin A i D. Margaryna w
zadnym wypadku nie powinna zastepowac masla. Przy produkcji margaryny
powstaje, szereg substancji sztucznych, nie wystepujacych w przyrodzie
i nie znanych organizmowi ludzkiemu, np. kwas trans-oleinowy,
powodujacy wzrost cholesterolu we krwi. Margaryny
... wiecej »